Archiwum

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 7 — Piotr Lutyński

I wszystko smakuje mi cudem i jestem tą wodą z chmury.
Salvatore Quasimodo

A jeśli się nie uda? Jeśli wypełni mnie koścista dłoń, która zaciśnie się w pięść? Kochani, wciąż śnią mi się te rybie sny. Jestem śliski i obły, ocieram się o błękit wody. Muszę usiąść, kręci mi się w głowie. Czuję się dziś jakby ptak uwił gniazdo w moich oczach. Tracę nad sobą kontrolę i nie wiem gdzie się podziewałem przez ostatnich tysiąc lat. Widzę wielkie okno, podchodzę do niego i nie wiem, skakać czy nie? Mówię bezgłośnie, właściwie tylko poruszam ustami, lecz każde słowo powtarzają po mnie chmury i okręty, które po nich płyną.

Nie wiem gdzie jest ta cisza, która towarzyszyła mi przez ostatnie setki lat. Od kilku dni szumi mi w uszach i coś turkocze, dudni i stuka w rurach. Czuję, że przychodzi już po mnie nieznana fala. Zachłanna pamięć, z której nie ma wyjścia. Widzę kosmos, który delikatnie dotykając moich ramion, wciąga mnie do siebie jakby dawał bilet na wielką ucztę, a ja nie wiem gdzie iść, gdzie zaparkować pod tym wielkim dachem. Patrzę na miasto pokonane przez ciemność. Oj jakże nęcąco wyglądają te czerwone spadziste dachy, a ja wciąż nie wiem gdzie tonąć, w której głębi zanurkować, w której zmienić się w lament.

Chciałbym ją jeszcze ujrzeć, choć to niemożliwe, wymyśliłem sobie jednak taką właśnie zgubną nadzieję, choć wiem, że to zaledwie skrawek tkaniny, który wkrótce spłonie lub uleci z wiatrem. Może dlatego nie trzymam się tego świata zbyt kurczowo, tracę go dzień po dniu, czuję jak wyślizguje mi się z rąk, niczym sznurek, za który ktoś pociąga coraz mocniej, a ja nie jestem w stanie dłużej go utrzymać, więc w końcu umyka mi, biegnąc przez czyste powietrze nieznanego dnia.

A jednak życie nauczyło mnie co znaczy tracić i odzyskiwać człowieka, którego imię wytatuowało się na słońcu, wyryło w ziemi, wygrawerowało na czystym szkle, pobłogosławiło na ciele, bladym, lśniącym i samotnym. Bywało, że miałem wrażenie, iż uczestniczyłem w nieustannych wyścigach z nieobecnym cieniem, z brakiem, którego nie sposób wymazać. Zapisujesz każde słowo? Przypominasz sobie gdy wyjechała na północ na kilka tygodni? Czy wiesz, że zniknęła na długie miesiące bez wieści? Dopiero gdy dopełniło się usychające drzewo, gdy powróciły zwęglone fałdy liter i popękane uszczerbione naczynia – wróciła. Niespodziewanie, bez zapowiedzi jakby to wiosna powracała przez białe pola. Nadszedł późny marzec. Drzewa wierciły się już pod wpływem napierającego słońca. Spałem, śniąc rybie sny. Raptem ktoś zaczął walić pięścią w drzwi. To było jedno z naszych ostatnich spotkań, więc siadaj już, nie wierć się tak, zapisuj. Choć nie wiem jeszcze czy zdołam opowiedzieć tę historię do końca, czy starczy mi sił… Będę walczył.  Przymknę więc teraz oczy, przywoływał będę stare głosy, a ty pisz i szturchnij mnie butem, jeśli nagle zgasnę.
Bartłomiej Majzel

Piotr Lutyński (ur. 1962 r.) — malarz, rzeźbiarz, autor akcji, instalacji, obiektów i rysunków, muzyk. Ukończył studia na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym Filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Realizuje interdyscyplinarne pokazy dźwiękowo-wizualne, z udziałem zwierząt zestawianych z malarskimi kompozycjami, rzeźbami, poezją i muzyką. Dwukrotnie otrzymał stypendium Ministra Kultury, jego prace znajdują się m.in. w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, ogólnopolskiej kolekcji „Znaki Czasu”, Galerii Foksal, Galerii Muzalewska, w zbiorach Andrzeja Starmacha, Krzysztofa Chwedczuka i Macieja Prusa. Do najważniejszych wystaw indywidualnych należą: Malarstwo, Galeria Zderzak, Kraków (1993); Kolumny, Galeria Miejska, Wrocław (1994); Historia Animalium, Galeria Krzysztofory, Kraków (1995); Świetlani przewodnicy, Galeria Potocka, Kraków (1997). Brał także udział w wielu wystawach zbiorowych w Polsce i na świecie.

Spot prezentujący prace artysty, wyświetlany na ulicach Katowic.

Posłuchaj wywiadu z artystą.

Projekt sztuka_w_przestrzeni jest zainicjowaniem nowych przestrzeni do eksploracji i wizualizacji dzieł sztuki artystów polskich. Wykorzystując zdigitalizowane reprodukcje pochodzące wprost z  pracowni artystów, stworzymy na serwisach internetowych instytucji wirtualną galerię, wzbogaconą o teksty literackie inspirowane wybranymi dziełami oraz o audiowywiady z ich twórcami.

Twórczość i  sylwetki artystów będą prezentowane w sieci, ale ich dzieła zostaną też wyświetlone w realnej przestrzeni miasta, na dużych ekranach ledowych zlokalizowanych w rejonie siedziby galerii. Tym samym wielkoformatowa przestrzeń, zwykle wykorzystywana w celach komercyjnych, teraz zaistnieje jako przestrzeń sztuki. Ta nieoczywista zmiana będzie stanowić intrygujący interfejs z szeroką publicznością.
Projekt podsumuje katalog zrealizowany w formie elektronicznej, będący do pobrania z oficjalnej strony internetowej Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach.

lipiec—październik 2020

Artyści wizualni zaproszeni do projektu
Sławomir Brzoska
Małgorzata Jabłońska
Marek Kuś
Piotr Lutyński
Krystyna Pasterczyk
Jarosław Rodycz
Waldemar Rudyk
Adam Rzepecki
Piotr Szewczyk

Teksty literackie
Bartłomiej Majzel

Kuratorzy
Piotr Lutyński, Tomasz Dąbrowski

Idea
Ewa Kokot

Przeczytaj cały tekst literacki

Zobacz także

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 6 — Adam Rzepecki

Pokruszone kamienie, ściany tak spękane i zniszczone, aż świadczą o naszym losie, odbijają go w swoim makijażu, surowym i słodkim, bo przegranym.

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 5 — Marek Kuś

Całe niebo w ogniu. Widziałeś płynące kłęby dymu? Przelatywały tak nisko nad miastem, że prawie urwałyby mi głowę.

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 4 — Waldemar Rudyk

Pochyliłem się nad tobą Drzewo. Nie dlatego, że jesteś jednym z milionów, lecz z powodu tego, że jesteś jedyne, Ty.

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 3 — Piotr Szewczyk

A ty się zbliżasz do mnie, choć tego nie dostrzegam. Obserwujesz mnie. Zlizujesz blizny mojej krwi. Wdzierasz się w skórę, zamieszkujesz na końcu drogi, gdzie nigdy już nie dotrę.

01.07.2020-01.10.2020 Wystawy i wydarzenia

Sztuka_w_przestrzeni — odsłona 2 — Małgorzata Jabłońska

Wciąż nieco oszołomiony, choć już spokojniejszy niż wczoraj, włóczę się pustymi ulicami miasta. Wymarło. Został po nim ogon i przyklapnięte uszy. Jakaś zaraza, czy co?